jedna z moich ulubionych kawiarni - najlepsza kawa, najmilsi ludzie i świetny wystrój. tyle. postu sponsorowanego nie będzie.
czerń i biel wyparły chyba na dobre resztki kolorów z mojej szafy, ustępują jeszcze tylko miejsca szarościom. nie płaczę z tego powodu, bo zawsze dominowały na wieszakach. kolor czarny także w moim sercu. całość zestawu dalej pozostaje mocno w latach dziewięćdziesiątych - grunge z domieszką okultyzmu. tak, jestem na tyle banalna, że czarne, ciężkie futra kojarzą mi się z czarną magią. chyba słucham za dużo chelsea wolfe, która swoją drogą posiada niesamowity styl. poszukiwania idealnego futra yeti zostały zakończone dzięki pomocy Shampalove. bardzo ciepło i bardzo wygodnie. może
a na paru zdjęciach filiżanka przykleiła mi się do twarzy. wyznaczam nowe trendy/nic nie poradzę na to, że kawa była tak dobra.
why twin peaks? i'd love to know that myself. that was the first thing, which crossed my mind, when i was looking at these for the very first time - the red room. maybe that's because of the wall patterns, which make me think of the series' floor, even if these are more chaotic? but damn fine cup of coffee was present during the photoshoot.
my cafe number one - best coffee, the nicest people alive and beautiful interior. enough. not a sponsored post.
black and white rule my closet. and yeah, i love this fact, because they've been dominating there for a looong time. but black's stolen my heart too. still in the 90s - grunge with a dash of occultism. i connect heavy, black furs to the black magic. i'm that simple and it's because of chelsea wolfe, i guess. who has got an amazing style - worth checking out. and thanks to the Shampalove for helping me to find the perfect furry fur. warm and cozy. and i'm sorry for the cup, that sticked to my face, but hey... i'm setting the new trends here.












pictures by Marta Szewczyk
[fake gorilla fur - shampalove, knit - topshop, jeans - mango, cosmic boots - miista c/o solestruck, rings - asos & glitter]



zrobisz wszystko, prawda?
ReplyDeletewszystko, żebym Cię pokochała!?
dobrze Ci idzie!!!
pozdr. AL / Giveaway na Alice! wake up!
czy ja wiem czy wszystko? haha robię to, co jakoś w miarę mi wychodzi ;)
Deletei jest mi bardzo miło, że spotyka się to z tak dużą aprobatą! <3
Świetne zdjęcia, super stylizacja. Myślę, że David Lynch chętnie by się tam napił kawy razem z Tobą :) Pozdrawiam
ReplyDeletedziękuję! :)
Deleteco to by była za kawa...
bardzo dobre foty!
ReplyDeletedziękuję w imieniu autorki :)
Deletekurczeee tez się nad tym futrzakiem zastanawiałam jakiś czas temu...wygląda świetnie... znowu będzie chodził mi po głowie ;p
ReplyDeletepolecasz? jaki masz rozmiar? bo na stronie nie ma nigdzie wymiarów podanych...
zestaw oczywiście rewelka :)
nie jest taki zły, ale niezbyt ciepły, więc narzucam na niego jeszcze cienki płaszcz :)
Deletemam rozmiar M i jest to raczej standardowa Mka.
dziękuję!
dzięki za odpowiedź :)
Deleteprzypomina red room ♥
ReplyDeletei Twoje futro!
dobrze, że nie jestem sama w takim myśleniu ;)
Deleteso in love with this fake-fur!
ReplyDeleteWyglądasz świetnie!
ReplyDeleteA zdjęcia są niesamowicie klimatyczne.
Gdzie pijesz tę najlepszą kawę? Narobiłaś ochoty!
dziękuję! :)
Deletew relaksie.
NICEEEE ;)
ReplyDelete<3!
Deletefajne miejsce na zdjęcia :)
ReplyDeleteFANTASTICHE LE SCARPE!!! WONDERFUL SHOES!!!
ReplyDeletesuch a nice place!
ReplyDeletelove the coat!
jakkolwiek to zabrzmi, dobrze zgrywasz się z tym wnętrzem pod względem stylu :D Pozdrawiam! :)
ReplyDeletehaha chyba brzmi całkiem nieźle ;) dzięki!
DeleteEj ! a ja powiem,że takich fajnych zdjęć na blogu jeszcze nie było!
ReplyDeleteNatalja
miło mi bardzo. fotografowi jeszcze bardziej ;) dzięki!
DeleteNigdy bym stamtąd nie wyszła, niesamowity klimat! Co do stroju, zero ale, jak zawsze. W dodatku widzę, że mamy identyczne łańcuchowe pierścionki z glitter :D
ReplyDeleterzadko kiedy stamtąd wychodzę haha
Deleteale mi miło - jak zawsze zresztą ;)
mamy - nie mogłam się oprzeć takim pierścionkom za 8zł.
Gdzie w Warszawie można zjeść falafel i hummus? Wegańsko oczywiście
ReplyDelete